Happy Cow

HappyCow's Compassionate Healthy Eating Guide

sobota, 2 marca 2013

Przerwa...

Przepraszam za swoją nieobecność ostatnio. Mam poważne problemy zdrowotne i ani nie mam ochoty gotować, ani nie mam na to siły. Nie chcę się tu wdawać już w szczegóły. Jak będę już wiedziała więcej, to wtedy może ten temat poruszę.

Tymczasem żywię się byle jak, byle gdzie i byle czym. Czasami ratuje mnie Mąż, który dzisiaj na przykład zrobił mi zapiekankę ziemniaczaną z pomidorami, czerwoną cebulą i ciecierzycą. Pycha (chociaż nie wygląda szczególnie apetycznie).


Chciałam też Wam polecić jeden z wegańskich serów. Pojawił się już na kilku blogach, ale po wypróbowaniu go też chcę dorzucić swoje 3 grosze :) Mowa o serze Wilmersburger, który naprawdę pachnie i smakuje jak ser :) To jest mój nr 1 z produktów obecnych na rynku. Polecam wypróbować!

Z góry przepraszam za przerwę w blogowaniu, która nastąpi. Jestem tu ciągle i zaglądam na inne blogi, ale sama muszę najpierw uporządkować wszystkie swoje dolegliwości zdrowotne, a dopiero potem wrócę do gotowania. Buziaki dla Was!

14 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za Twoje zdrowie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Każdy kciuk jest ważny :) :*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Każde wsparcie wiele dla mnie znaczy :) Dziękuję!

      Usuń
  3. Życzę, aby Twoje zdrowie wróciło jak najszybciej do równowagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. współczuje i wspieram... Ale dasz radę! :)
    Wspieram duchowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daję radę :) A przynajmniej bardzo się staram.

      Usuń
  5. I think it absolutely looks appetizing! I'd bet it's very satisfying!

    I remain so sorry that you've been burdened with this, but I still know that your strength, intelligence, and creativity are going to get you through it. Big hugs to you, my dear. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pytanie o mleko. Kiedyś wspomniałaś, że nie pijasz go, ponieważ chodzi o warunki, w jakich jest pozyskiwane od zwierząt. A gdybyś pojechała na farmę do cioci i tam byłaby zdrowa, mleczna krowa, o którą się dba i nie dzieje się jej żadna krzywda, to też nie napiłabyś się takiego mleka?

    Poza tym, dużo zdrowia.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleka nie piję również dlatego, że jest niezdrowe, przyczynia się do wypłukiwania wapnia z organizmu. Dlatego odpowiedź na Twoje pytanie brzmi "nie". Jesteśmy jedynym gatunkiem, który pije mleko inne niż własnej matki i dłużej niż przez okres niemowlęctwa. Po za tym mleko krowie jest przystosowane dla cieląt, które muszą rosnąć dużo szybciej niż dzieci ludzkie i stanowi jeden z najpopularniejszych alergenów. Lista jest długa, a ja mleka unikam.

      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń

Po sygnale zostaw wiadomość ;) *beep*