Happy Cow

HappyCow's Compassionate Healthy Eating Guide

środa, 13 czerwca 2012

Domowej roboty mleko migdałowe

Wielu moich znajomych zarzuca mi, że weganizm jest dla snobów, którzy nie mają co zrobić z pieniędzmi, bo większość produktów jest droga. Mają rację jedynie w połowie. Oczywiście, gdy zaopatrujemy się tylko w "gotowce" to nasz portfel może to dotkliwie odczuć. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby pasztety, czy napoje "mleczne" robić samemu. W internecie jest tyle przepisów, że sama nie wiem, który wykorzystać najpierw (znalazłam nawet przepis na "mozarellę" z tofu ;D).
Pierwszy przepis, który postanowiłam wypróbować pochodzi z mojej nowej ulubionej strony. Jest bardzo łatwy i nie wymaga specjalnych umiejętności. Postanowiłam zrobić mleko migdałowe.



Mleko wyszło smaczniejsze i gęstsze niż kartonowe :)
Co jest nam potrzebne? 
Na taką dużą szklankę mleka musimy mieć 2/3 szklanki migdałów.
Około 1/6 szklanki syropu z agawy (można więcej jeśli ktoś lubi bardzo słodkie)
2 szklanki wody
1 łyżeczkę cukru wanilinowego lub zmielonej wanilii (na pewno zdrowsza)

Migdały zalewamy wodą i odstawiamy na całą noc. Rano, gdy już napęcznieją płuczemy je, wrzucamy do blendera, dodajemy pozostałe składniki i mielimy na wysokich obrotach. Gdy już mamy dokładnie wszystko zmielone przepuszczamy płyn przez drobne sitko i w szklance zostaje nam tylko "mleko" :)

Pyszność!


14 komentarzy:

  1. Ja robię od czasu do czasu takie mleko, a z niego też jogurt :D Tylko wolę to mleko z większą ilością wody w stosunku do migdałów, jest mniej tłuste :P
    Pyszności <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według przepisu oryginalnego miało być więcej wody, ale mnie smakuje takie gęste i bardziej tłustawe ;)

      Usuń
    2. Jak zrobic taki jogurt? :>

      Usuń
    3. No właśnie, jak zrobić jogurt?

      Usuń
  2. Nigdy takiego nie piłam, muszę spróbować

    Zapraszam także do mojego konkursu gruszkowego. Wszystkie informacje są tutaj: http://nietylkopasta.blogspot.com/2012/05/nowy-konkurs-gruszka-i-pietruszka.html. Do wygrania 15 zestawów wartościowych nagród!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie :) A "mleko" polecam spróbować!

      Usuń
  3. Uwielbiam :) Robię z 20 migdałów na szklankę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie liczyłam ile migdałów było, ale robię bardziej gęste niż przepis oryginalny sugerował. Mniam :)

      Usuń
  4. ja czekam na przepis na śmietanę/jogurt! :)
    a to zaraz idę robić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też takie robię! Czasem, jak jestem leniwa to kupuję sojowe, migdałowe lub orkiszowe, ale jednak ok 10 zł za kartonik to dużo. Do tego piję sama, więc często zanim skończę kartonik to mi się psuje, a tak jest idealnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całe szczęście zużywam dużo do gotowania, więc nie marnuje się u mnie, ale cena wysoka, a migdały zazwyczaj mam pod ręką, więc będę teraz robić sama :)

      Usuń
  6. Już mówię :)
    W wersji wegańskiej musicie kupić jogurt sojowy (wychodzi, sprawdzałam), ja natomiast przeważnie jako starter używam jogurtu z mleka krowiego, gdyż weganką nie jestem ;P

    Najpierw robię mleko migdałowe (na potrzeby jogurtu bardziej skondensowane niż do picia, czyli takie z proporcji 1 część migdałów na 2 części wody).
    Podgrzewam mleko do temperatury ok. 40 stopni, czyli po prostu gdy sprawdzam palcem czy jest ciepłe, czuję że jest ciepłe ale nie parzące.
    Następnie dodaję jogurt (do 1 litra podgrzanego mleka dodaję małe opakowanie jogurtu - 200 gramów).
    Przykrywam naczynie (zawijam je w ścierę), odstawiam w ciemne miejsce w temperaturze pokojowej (do spiżarni) na ok 12 godzin (czyli najlepiej na noc).
    Czas robienia jogurtu jest dość elastyczny, wszystko zależy od temperatury i aktywności bakterii kwasu mlekowego ;)
    Gdy jogurt już jest zrobiony (wyraźnie widać w naszym tworze frakcję jogurtową i 'serwatkową'), wkładamy go do lodówki - dalsza fermentacja jest dzięki temu zatrzymana.
    Pycha <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie muszę wypróbować :)

      Usuń

Po sygnale zostaw wiadomość ;) *beep*