Happy Cow

HappyCow's Compassionate Healthy Eating Guide

niedziela, 27 stycznia 2013

Babeczkowe słodkości

Przepraszam, że zaniedbuję ostatnio bloga. Niestety spędzam mało czasu w kuchni. Być może troszkę się ta sytuacja poprawi teraz, kiedy mam wolne, ale nic nie mogę obiecać.
Na osłodę zrobiłam sobie dzisiaj czekoladowe babeczki. Udało mi się kupić kwiatuszki do ozdoby i masę marcepanową Dr.Oetker oraz czekoladowe kropelki z Lidla. Szkoda było tego nie wykorzystać. A dzisiaj miałam dużą ochotę na słodycze, więc okazja aż się prosiła. Krem Specoolus ponownie okazał się idealny do wypieków.



Kilka dni temu próbowałam też zrobić wegańską karpatkę. Krem wyszedł rewelacyjnie, ale z ciastem miałam sporo problemów. Użyłam substytutu jajka "No Egg", ale zamiast ciasta wyszła mi deska (twarde dziadostwo). Próbowałam z różnymi proporcjami, ale za każdym razem efekt był taki sam. Wtedy postanowiłam zrobić kremówki (miałam w lodówce gotowe ciasto francuskie). Niestety to również nie wyszło. Ciasto się rozpadło i tyle tego było. Ostatnim wyjściem wydały mi się babeczki. Są łatwe w przygotowaniu i właściwie niemożliwością jest je popsuć... a tak mi się przynajmniej zdawało. Wyszły zakalce (nie umiem pojąć jak!?). Widocznie to nie był mój dzień. Krem wyjedliśmy łyżką z miski, a ja dopiero po kilku dniach spróbowałam coś znowu zrobić. Na szczęście tym razem wszystko się udało :)

7 komentarzy:

  1. To faktycznie jakiś niefart z tym ciastem :/ Ale babeczki pierwszorzędne! Nie próbowałam akurat tego zamiennika jajka - podobno daje się z niego zrobić nawet bezy, próbowałaś może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale też jestem ciekawa jak wyjdą. Jakby co to dam znać :)

      Usuń
  2. Ja lubię robic kremowke z przepisu bloga jadlonomia , krem nie jest skomplikowany a bardzo dobry :] a ciasto francuskie wystarczy kupic w biedronce i potem przelozyc to kremem i posypac cukrem pudrem - smakuje jak z cukierni :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przepis na krem wykombinowałam sama. Ciasto miałam gotowe, a i tak mi nie wyszło ;D

      Usuń
  3. Doskonale znam ten ból nieudanych ciast... Ja taki pechowy dzień miałam przed świętami. Nic mi się nie udało, więc święta były bez słodkości. Babeczki odlotowe, koniecznie muszę kiedyś wypróbować Twoje przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj :) Podobno nie mogą się nie udać :P

      Usuń
  4. Hej, zapraszam Cię serdecznie na wegańską akcję Ciasto w Miasto
    https://www.facebook.com/events/203643436441406/
    http://cottien.blogspot.com/2013/02/akcja-sodkosciowa.html
    i serdecznie proszę o udostępnienie :)

    OdpowiedzUsuń

Po sygnale zostaw wiadomość ;) *beep*