Happy Cow

HappyCow's Compassionate Healthy Eating Guide

środa, 8 sierpnia 2012

Wegański szał zakupów

Przyznaję bez bicia, że w tym miesiącu pofolgowałam sobie ;) Portfel został opróżniony całkowicie, ale za to lodówka (że o szafie na ubrania nie wspomnę) została wypełniona.
Od razu mogę wyrazić swoją opinię na temat sklepu http://vegevege.pl/ z którego posiadam te produkty. Po pierwsze różnorodność niektórych produktów bardzo miło mnie zaskoczyła. Po drugie obsługa jest fachowa, a Pan, który sklep prowadzi bardzo miły. Po trzecie to sami zobaczcie zdjęcia ;)


 Tradycyjnie już przepraszam za jakość zdjęć :/
Co zostało zakupione? Bita śmietana i krem do ubijania, bio Cola x2, Carpaccio, Picknicker (kiełbaski) x2, Wegebanos x2, Tempeh, kilka rodzai Sheese, "smalec", paluszki tofu imitujące rybne, tofuburgery, "ser" ricotta, MozaRisella, tofu w oliwie z przyprawami, agar


 Bardzo podoba mi się to, że duża ilość produktów nie jest na bazie soi. MozaRisella imitująca mozarellę jest na bazie ryżu, wegebanosy to głównie ciecierzyca i słonecznik. Bitą śmietanę można kupić ryżową (ja skusiłam się na sojową, bo podobno jest smaczniejsza). Osobiście produkty sojowe bardzo lubię, ale wolę nie przesadzać z ich ilością w diecie, więc takie opcje bardzo mnie cieszą.



Na razie spróbowałam Picknikerów, które są pyszne i lekko pikantne i świetnego Wegebanosa z czosnkiem. Oczywiście w pierwszym odruchu pojawiła się ochota otworzyć i spróbować wszystkiego od razu, ale rozsądek wziął górę (a nie za często mi się to zdarza ;)) i będę smakować produkty po kolei. Dzisiaj mam w planach zrobić wieczorem gofry i od razu będzie okazja na wypróbowanie bitej  śmietany :)


Raz jeszcze polecam sklep vegevege.pl, a sama kończę śniadanie i idę się ogarnąć!

39 komentarzy:

  1. Wow jakie zakupy! Chciałoby się napisać: I ty to wszystko zjesz? Ale z doświadczenia wiem, że czasem zapasy na tzw czarną godzinę kończą się najszybciej :) A co to za Cola tam jest??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cola bio, bez kwasu ortofosforowego i kofeiny. Bardzo smaczna :) A zapasy pewnie na jakiś czas starczą... chociaż nic nie obiecuję ;)

      Usuń
    2. bardzo dziękuję post i za dobre słowa Gunia :) smacznego!

      Usuń
    3. Dobre słowa w pełni zasłużone :) Niedługo wrócę po kolejną porcję pyszności!

      Usuń
  2. dzieeeeeeeeeeeeki Ci za ten post :D ostatnio nigdzie nie moglam znalezc burgerow !! :D juz mam smaka i ide buszowac po sklepie :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Cieszę się, że się przydałam!

      Usuń
  3. W mojej skromnej opinii wybor takich produktow, to najgorszy sort weganizmu/wegetarianizmu. Wszystko ze zdjec wyglada na wysokoprzetworzona zywnosc, wiec to, ze jest weganska do mnie nie przemawia. A ja naprawde uwielbiam weganskie jedzenie i gotuje je czesto, choc mieso jadam tez. Ale oczywiscie kazdy je, co mu sie podoba. :) Chcialam tylko dodac glos rownowazacy te zachwyty, nad jakby nie bylo - wysokoprzetworzona zywnoscia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz możliwość gotować tylko świeże potrawy i jadać produkty nieprzetworzone to szczerze gratuluję i zazdroszczę :) Ja niestety przy trybie życia jaki prowadzę takiej możliwości nie mam. A poza tym tak najzwyczajniej, po ludzku czasami chce mi się bitej śmietany ;)

      Usuń
    2. Ok, nie oceniam Twojego trybu zycia/odzywiania. :) Wyrazam opinie, bo spotkalam sie z weganami/wegetarianami, ktorzy z odraza wyrazali sie o mojej diecie, w ktorej wystepuje mieso, podczas, gdy uwazam, ze gorsze od miesa sa wlasnie wynalazki typu weganska smietana w sprayu (swoja droga nieweganskiej tez bym nie ruszyla ;P) czy kabanosy wege. :) Pozdrawiam. :)

      Usuń
    3. Ależ ja nikogo nie potępiam :) Powinnam trochę siebie za taką miłość do "gotowców", ale mam słaby charakter. Oczywiście jak zauważyłaś to nie jest zdrowa wegańska dieta. Zdrowa jest, gdy potrawy przygotowujemy w domu, używamy tony warzyw, roślin strączkowych czy owoców. Jednak to nie jest tak, że jadam tylko te gotowce, a moja dieta jest uboga w produkty świeże, wręcz przeciwnie. Myślę, że każdy powinien znaleźć dla siebie złoty środek :)

      Usuń
    4. nie wszyscy mają czas spędzać w kuchni pół dnia i chociaż lubię gotować - nie mam czasem czasu, albo wolę poświęcić go na coś innego, mam chodzić głodny? ;)

      ps. w sklepie są nie tylko produkty do zjedzenia przez ludzi...

      Usuń
  4. A ja dodam, że wiele na tym stole nie ma, a piszesz, że portfel opróżniony... Założę się, że zapłaciłaś za to jak za zboże, a nie można powiedzieć, żeby miało to wystarczyć na choćby 2 tygodnie dla 2 osób. Nie oszukujmy się, wegańskie produkty są po prostu drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze nie chcesz? Nie kupuj. Po drugie czytamy ze zrozumieniem, pieniądze wydałam na wiele różnych rzeczy w tym miesiącu (np. na ciuchy). Nie wiem jak głodową musiałabym mieć pensję, żeby takie zakupy opróżniły mi całkowicie portfel. A po trzecie i najważniejsze to nie rozumiem po co ludzie, których taki styl życia nie interesuje wchodzą na blogi wegańskie i marudzą. Wyładowujemy frustracje? Oczywiście najłatwiej, bo anonimowo. Pozdrawiam i nie namawiam do powrotu, nie chcę komuś ponosić ciśnienia ;)

      Usuń
    2. Bardzo agresywnie odpowiedziałas na ten anonimowy komentarz ("Po drugie czytamy ze zrozumieniem", "Wyładowujemy frustracje?"), a on wcale na to nie zaslugiwal.
      I niestety ow anonim ma racje - produkty weganskie są bardzo drogie.

      Usuń
    3. Gotowe tak, ale weganizm ogólnie nie jest droższy od diety typowego pożeracza mięsa. A czy w tym jest agresja? Skoro masz takie wrażenie to trudno.

      Usuń
    4. Przeważająca większość produktów jest certyfikatami eko, więc składniki pochodzą z upraw ekologicznych, oprócz tego - niektóre produkty są sprowadzane z zagranicy (w małej ilości) więc stąd wysokie ceny - juz pomijajac fakt, ze im mniej produktów się wytwarza tym wyzsza cena, będzie więcej zainteresowanych to na pewno producenci obniza ceny!

      Usuń
    5. Ja tam nie narzekam :) Na pewno zostanę stałą klientką!

      Usuń
  5. O rany, ale ci się malkontent trafił! :D Spoko, najlepiej kupić w maku za 5 zeta dwa cheeseburgery, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trafił, trafił i od kilku postów próbuje wszcząć dyskusję (domyślam się, że to ten sam, chociaż pewności nie mam, bo nie raczy się podpisywać), ale jak ktoś lubi marudzić, to co ja na to mogę? :)

      Usuń
    2. Heeej, Trzydziestoletnia i tak dalej... ;) miedzy makiem z mcshita za piataka, a weganskimi produkatmi jest cala gama! :) Ja nie jem wegansko, a uwazam, ze zdrowo i tez nie mam fortuny do wydania - czyli mozna na niskim budzecie, ale nie jadac w macu. Pozdro! I mam nadzieje, ze te komentarze (nie zlosliwe, wierzcie mi) przejda przez sito moderacji, kotra przed chwila wlaczono. ;P

      Usuń
    3. Myślę, że Trzydziestoletnia... miała na myśli raczej podejście Anonima. Oczywiście, że komentarze przejdą :D Ja nie z Twojego powodu ją włączyłam.

      Usuń
    4. Tak, chodziło mi o Anonima, ja też kupuję bardzo mało przetworzonej żywności, teraz jestem w wakacyjnej fazie 80% surowego, ale np. na wyjeździe w góry takie gotowe paczki przydają się, bo po drodze nie ma szans na kupienie czegoś vege

      Usuń
    5. Uderz w stół, a nożyce.. Szkoda czasu na rozmowy, w których zarzuca się komuś brak tolerancji, a samemu ma się problem z dyplomacją, kiedy ktoś ma inne zdanie. Stąd już prosta droga do polityki :)
      Do Twojej informacji, Trzydziestoletnia, nie żywię się cheeseburgerami za 5 zł, nie obrażaj innych, bo ja mam tylko odmienne zdanie, a na pewno nikogo tu tutaj nie obrażam, w przeciwieństwie do Anonima poniżej, który wypisuje coś o ograniczonych umysłach. To już chyba troszeczkę za daleko.

      Usuń
    6. To, że mam inne zdanie, nie oznacza, że mam ograniczony umysł i zamknięty na zmiany, jakim prawem można kogoś po jednym komentarzu tak oceniać. Mój komentarz na pewno nie przejdzie, ale za to tamte obraźliwe zamieściłaś, bo Ci pasowały, chociaż wieje z nich brakiem kultury i zwykłą złością, że ktoś myśli trochę inaczej. To jest po porostu żałosne. Kolejne kółko wzajemnej adoracji, a kto się wyłamie ze zdaniem, trzeba go zniszczyć. To takie polskie... Słabo.

      Usuń
    7. Ja za anonima nie odpowiadam. Natomiast prawda jest taka, że zaczynasz dyskusje, które prowadzą donikąd.

      Usuń
  6. No widzę że dyskusja ostra. Ja wychodzę póki co z założenia, że się nikogo nie czepiam. Jak mnie coś zainteresuje, to pytam. Nie jestem weganką, tylko nie jem mięsa i szczerze, jeszcze mi go ani razu nie zabrakło, ale kabanosa, czy parówę czasem bym zjadła. Tu mnie szalenie ta Cola zaintrygowała :) Może kiedyś przetestuję
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie podejście najbardziej cenię :) Colę polecam, bardzo smaczna!

      Usuń
  7. Oczywiście, że to jest żywność wysoko przetworzona, ale jeśli jej nie nadużywasz (mam nadzieję, że nie wpsikujesz sobie całej śmietany od razu do buzi :D), to nie różni się od przeciętnej diety mięsożercy-mądrali.
    Wegebanos - genialna nazwa :D W ogóle nie spodziewałam się, że w Polen można zamówić tyle ciekawych wege produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam przyjemnie zaskoczona wyborem jaki oferuje ten sklep :)
      Co do żywności to i tak lepszy skład ma sojowa bita śmietana niż klasyczna. Więc nawet jeśli dieta przypomina tą przeciętnego mięsożercy to i tak jest trochę zdrowsza (pocieszam się i usprawiedliwiam swoje słabości ;D).

      Usuń
    2. zdrowie, zdrowiem, jasne, ale dla mnie najważniejszy w diecie wegańskiej nadal jest aspekt etyczny i z tego powodu na weganizm przeszłam. Więc nawet dieta weganki wciągającej wegebanosa jest dla mnie sto razy lepsza od diety kogoś, kto zjada zwierzęta...

      Usuń
  8. Wedliny,parowki,kabanosy,kielbasy wege,bite smietany ryzowe , sojowe to wszystko moze sie wydawac na mocno przetworzone ale moze sprawdzcie sklad zanim skomentujecie ?
    przeciez sklad takiej smietany nie zawiera w sobie jakiejs chemii,konserwantow i nie wiadomo jakis rakotworczych skladnikow !
    wrecz przeciwnie ! na evergreenie jest tez wybor mies weganskich i sklad wcale nie przeraza ! sadzicie ,
    że skoro ktor stworzyl bita smietana roslinna to oprocz tego ze jest pyszna,jemy ja bez wyrzutow sumienia ze przez to ze jaj emy ktops cierpi to nie moze byc jeszcze w miare zdrowa ?
    Ludzie ogarnijcie sie i pierwsze pomyslcie zanim cos napiszecie.ja rozumiem ze oghraniczony umysl ,zamkniety na jakiekolwiek zmiany ale bez przesady .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda nerwów. To prawda, że składy są zupełnie w porządku, jednak faktycznie jest to żywność przetworzona i mam tego pełną świadomość. Oczywiście i tak jest 100x lepsza niż mięso ;)

      Usuń
    2. W większości produktów składniki są z certyfikatami eko, a bita śmietana to taki dodatek a nie podstawa diety.

      Usuń
    3. Oczywiście, a po przejrzeniu składów poszczególnych produktów potwierdzam, że składniki są certyfikowane i w większości naturalne :)

      Usuń
  9. uwielbiam jak wstawiasz produkty, czytam to i oglądam zdjęcia jakbym czytała HP :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, cieszę się, że dostarczam Ci rozrywki :D

      Usuń
  10. Ja dopiero czekam na swoje zamówienie, póki co trochę się zagmatwało... ale liczę, że się odkręci, a ja pozostanę radosna i napiszę dobrego posta o sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń

Po sygnale zostaw wiadomość ;) *beep*